Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Tomasz Abramowicz

Gazeta Stołeczna nr 62, wydanie waw z dnia 14/03/1998 - 15/03/1998 NEKROLOGI, str. 17

Pięć lat temu, 17 marca 1993 r., opuścił nas w sędziwym wieku 95 lat nasz Ojciec, syn ziemi kutnowskiej. Tomasz Abramowicz, absolwent warszawskiego seminarium nauczycielskiego, już od wczesnej młodości, poczynając od 1919 r., był związany z polską oświatą i szkolnictwem. Wyspecjalizował się w zakresie matematyki i przekazywał swoją wiedzę pokoleniom uczniów i młodych nauczycieli przez bez mała 50 lat, aż do czasu przejścia na emeryturę w 1968 r. W okresie II RP był czynny jako nauczyciel w warszawskich szkołach powszechnych oraz w wieczorowym studium pedagogicznym. W latach 30. powierzono Mu funkcję kierownika dwóch szkół powszechnych. Jego dewizą życiową było nieustanne podnoszenie kwalifikacji zawodowych - w poczuciu odpowiedzialności za wykonywaną pracę. Wdrażał do tego swoich wychowanków i był dla nich wzorem człowieka, który postawił sobie pod tym względem bardzo wysokie wymagania. Nie przerywając pracy zawodowej ani na chwilę, równolegle studiował na Uniwersytecie Warszawskim, uzyskując dyplom magistra filozofii w zakresie matematyki w 1934 r. Był znanym autorem i współautorem podręczników szkolnych i dydaktycznych z zakresu matematyki, wydawanych przed wojną i wznawianych po wojnie. Do dziś są one cenną pomocą dla uczniów, studentów i pedagogów. Kiedy Ojczyzna znalazła się w potrzebie w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r., zgłosił się na ochotnika do wojska, walczył na froncie, a po zakończeniu kampanii wojennej otrzymał tytuł podchorążego rezerwy, a następnie podporucznika rezerwy. Został odznaczony Krzyżem za Udział w Wojnie 1918-21 r. W czasie okupacji hitlerowskiej był aktywnym uczestnikiem tajnego nauczania w Warszawie. Po wojnie szczególne zasługi położył w krzewieniu oświaty dorosłych. Był wieloletnim dyrektorem Państwowego Liceum Ogólnokształcącego dla Pracujących w Warszawie. Po przejściu na emeryturę nie pozostawał bezczynny: przez wiele lat, dopóki Mu sił starczyło, bezinteresownie udzielał konsultacji adeptom szkolnej matematyki i dzielił się bogatymi doświadczeniami ze swymi następcami. Wzorowy Mąż i Ojciec, kochający, troskliwy Dziadek, pedagog z powołania, pozostanie na zawsze w naszej i wdzięcznych uczniów pamięci.

Źródło: GW



zsee katalog grypa jelitowa siatkowka.bai.com.pl zeslanie-ducha.pl